Jump to content

Aranżacja balkonu: mały metraż, wielkie możliwości

From Babylon SIGNALIS Wiki


Mam balkon o powierzchni niewiele większej niż chodnik. Przez lata stał na nim tylko jeden plastikowy stołek i zwiędła pelargonia. Aż pewnego dnia zrozumiałam, że nawet te kilka metrów kwadratowych może stać się moim azylem. Zaczęłam od pomiarów i szczerej rozmowy z samą sobą o tym, jak chcę ten kawałek przestrzeni wykorzystać. Czy to będzie letnia jadalnia, miejsce do czytania, czy może noclegownia dla gości? Odpowiedź na to pytanie wyznaczyła kierunek wszystkich dalszych decyzji.



Największym wyzwaniem okazało się połączenie funkcji wypoczynkowej z opcją spania dla znajomych, którzy czasem zostawali na noc. Balkon ma zaledwie 3 metry długości, więc musiałam działać sprytnie. Wybór padł na kanapę z funkcją spania o kompaktowych wymiarach 160 cm szerokości. Rozkłada się w prosty sposób, a jej tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni dodała przytulności. Pod siedziskiem znalazłam schowek na poduszki, co rozwiązało problem składowania tekstyliów.



Do kompletu potrzebowałam czegoś, co pomieści letnie koce i dodatkową pościel. Tutaj z pomocą przyszło łóżko z pojemnikiem na pościel, które stanęło w przedpokoju, ale myślę, że na balkonie też by się sprawdziło, gdybym miała więcej miejsca. Zamiast tego postawiłam na wersalkę z cienkim stelażem listwowym, która po złożeniu służy jako siedzisko, a po rozłożeniu zapewnia gościom wygodny sen. Stelaz listwowy zapewnia cyrkulację powietrza, co jest kluczowe przy wilgotnych letnich nocach.



Materac piankowy o grubości 16 cm to podstawa komfortu. Wybrałam model z pamięcią kształtu, który dopasowuje się do sylwetki. Nie ukrywam, że początkowo obawiałam się, że pianka będzie zbyt miękka, ale po pierwszej nocy spędzonej na balkonie odetchnęłam z ulgą. Goście chwalą, że śpi się wygodnie, a ja mam satysfakcję, że udało się połączyć estetykę z praktycznością. Do tego dodałam kilka poduszek dekoracyjnych i pled z wełny owczej.



Oświetlenie to kolejny element, który zmienił charakter balkonu. Zrezygnowałam z surowej lampy sufitowej na rzecz łańcucha ciepłych lampek LED zawieszonych nad siedziskiem. Światło tworzy nastrój, a przy okazji nie razi w oczy, gdy wieczorem czytam książkę. Pod nogami położyłam dywan z trawy syntetycznej, który jest łatwy w czyszczeniu i nadaje naturalny wygląd. Rośliny w donicach z technorattanu ustawiłam w rogach, żeby nie zabierały cennej przestrzeni.



Przechowywanie to wieczny ból głowy na małym balkonie. Odkryłam, że pufy z wewnętrznym schowkiem to świetny patent na dodatkowe miejsce na drobiazgi. W jednej trzymam spray na komary i kremy z filtrem, w drugiej małe narzędzia ogrodnicze. Stół składany, który montuję do balustrady, pojawia się tylko wtedy, gdy jem śniadanie na świeżym powietrzu. Resztę czasu zwisa płasko i nie przeszkadza.



Nie zapominajmy o praktycznych detalach. Uchwyt na parasol przeciwsłoneczny zamontowałam w betonowej podłodze, co chroni przed ostrym słońcem w południe. Zastanawiam się jeszcze nad moskitierą na drzwiach balkonowych, bo komary potrafią uprzykrzyć wieczór. Jeśli masz podobny metraż, polecam zacząć od dobrego planu i mierzenia każdego centymetra. Unikniesz rozczarowań i kupowania rzeczy, które później nie pasują.



Mój balkon przeszedł metamorfozę z zapomnianej przestrzeni w funkcjonalny pokój dzienny pod gołym niebem. Goście często pytają, gdzie śpią, gdy słyszą, że na balkonie. Uśmiecham się i pokazuję, jak kanapa z funkcją spania rozkłada się w kilka sekund. Wystarczy dodać świece zapachową, kubek herbaty i . To dowód na to, że nawet mały balkon może służyć do wypoczynku, przyjmowania gości i noclegów.